https://sellio.store/pl/page/43/     https://fashionetta.org/pl/page/43/     https://home-partner.org/pl/page/43/     https://car-paradise.org/pl/page/43/     https://car-accessories.net/pl/page/43/     https://modeo-shop.com/pl/page/43/     https://wibratory.net/pl/page/43/     https://etui-empire.com/pl/page/43/     https://e-papierosy.org/pl/page/43/     https://ero-land.org/pl/page/43/     https://lampy-sklep.com/pl/page/43/     https://desteo.org/pl/page/43/     https://shopara.org/pl/page/43/     https://shopme-online.org/pl/page/43/     https://shopinio.org/pl/page/43/     https://shopopolis.org/pl/page/43/     https://shoporama.org/pl/page/43/     https://desuto.org/pl/page/43/     https://shopsy-online.org/pl/page/43/     https://e-shopsy.org/pl/page/43/     https://vandershop.net/pl/page/43/    https://home-partner.org/pl/    https://net-women.com/    https://home-tips.info/de/

Jak rozpoznać, że jesteś autorem, który odniósł sukces?

Skąd wiadomo, że jest się autorem, który odniósł sukces? Przypuszczam, że prawie każdy pisarz zadaje sobie to pytanie w pewnym momencie – i bardzo prawdopodobne, że często. Odpowiedź na to pytanie można zdefiniować i zmierzyć na wiele sposobów. Dla wielu z nas odpowiedź wydaje się sprowadzać do sukcesu komercyjnego. A ponieważ sukces komercyjny jest czasem nieuchwytny, ta miara często wydaje się co najmniej niezadowalająca.

Niedawno Wordplayer Rhonda Denise Johnson przesłała mi pocztą elektroniczną następujące przemyślenia na ten temat:

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, czy byłbyś zainteresowany napisaniem artykułu na temat tego, jak rozpoznać, że jesteś autorem, który odniósł sukces? Co jest warunkiem sine qua non sukcesu zawodowego? Kiedy podpisuje się umowę z dużym wydawnictwem? Czy autorzy niezależni powinni się od razu wykluczyć? Kiedy ciocia Harriet przestanie cię pytać, kiedy dostaniesz pracę? Parafrazując, pisarz nie jest bez honoru, chyba że w swoim własnym domu.

Czasami czuję się zniechęcony, ponieważ zawiodła mnie jakość tekstu w zbyt wielu tak zwanych bestsellerach. Odnoszę wrażenie, że w tej branży doskonałość nie ma znaczenia, dopóki książki się sprzedają. To, co robimy, tworząc powieść, wydaje się zbyt cenne, by mierzyć je w dolarach i centach, jak towary, odkurzacze czy cheeseburgery. Jak zatem autor powinien mierzyć siebie i skąd ma wiedzieć, kiedy „osiągnął sukces” jako autor?

E-mail Rhondy przypomniał mi, że w rzeczywistości napisałem post na ten temat: How to Tell if Your Book Is a Success. Napisałem go w czasie, gdy moja kariera była stosunkowo młoda i gdy szczerze zadawałem sobie te same pytania. Mój osobisty pogląd na ten temat jest nadal dość podobny do tego, jaki miałem w momencie pisania tamtego wpisu, ale ponieważ minęło już dziesięć lat (!), uznałem, że warto byłoby powrócić do tego tematu, tak dla siebie, jak i dla innych.

Dlaczego uważamy, że bycie autorem odnoszącym sukcesy jest tak ważne?

Na pytanie: „Skąd wiadomo, że jest się autorem odnoszącym sukcesy?”, można znaleźć dość podstawowe i oczywiste odpowiedzi:

  • Kiedy zostaniesz opublikowany.
  • Gdy jest się bestsellerem.
  • Gdy zarobisz przynajmniej niezłą sumę pieniędzy.
  • Gdy jesteś sławny.
  • Gdy zdobędziesz uznanie krytyków.

Jednak gdy tylko wgłębimy się w temat, okaże się, że wszystkie te odpowiedzi dotyczą zupełnie innych doświadczeń związanych z publikowaniem. Na przykład to, że zostałeś opublikowany, nie oznacza, że twoja książka się sprzeda, zapewni ci utrzymanie czy będzie powszechnie czytana. A jak zauważyła Rhonda, to, że jesteś poczytnym milionerem, nie oznacza, że zdobędziesz powszechne uznanie krytyków.

Od razu widać, że być może jednym z powodów, dla których pytanie „skąd wiedzieć, czy jesteś autorem, który odniósł sukces” jest tak nieustannie zadawane pisarzom, jest to, że tak naprawdę nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wszystkie te odpowiedzi mają jednak jedną wspólną cechę – odwołują się do doświadczenia pisania czegoś, co znajduje zewnętrzną akceptację. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że wskazuje to po prostu na potrzebę zaspokojenia ego, ale myślę, że jeśli zejdziemy jeszcze niżej, okaże się, że tym, czego pisarze tak naprawdę szukają w tych formach zewnętrznej walidacji, jest po prostu poczucie, że to, co robimy, ma sens.

Wszyscy piszemy z wielu różnych powodów. Zaryzykowałbym jednak stwierdzenie, że w gruncie rzeczy piszemy z dwóch powodów:

1. Dzielić się sobą.

2. Wywieranie wpływu na innych.

Oba te cele, jakkolwiek nieświadomie mierzone, są podstawą ludzkiej potrzeby poczucia, że to, kim jesteśmy i co robimy, ma znaczenie – że nasz czas w tym życiu w jakiś sposób się liczy. Oba te cele są jednak wysoce abstrakcyjne, a przez to trudne do zmierzenia. Być może napiszesz coś, co zmieni całe moje życie, ale prawdopodobnie nigdy się o tym nie dowiesz. W rzeczywistości mogę nawet o tym nie wiedzieć. Mogę przeczytać Twoje słowa, zinterioryzować je podświadomie i nigdy nie zdać sobie sprawy, że to właśnie one stanowiły punkt zwrotny, na którym właśnie obróciła się moja przyszłość. Ale nie ma znaczenia, czy którekolwiek z nas w pełni zdaje sobie sprawę z tego, co się właśnie wydarzyło. To, co napisałeś – to, kim jesteś – miało znaczenie. Powiedziałbym, że to czyni z ciebie autora, który odniósł sukces. A jednak… możesz nigdy się o tym nie dowiedzieć. Z pewnością nie da się tego zmierzyć.

Dlatego zwykle sięgamy po bardziej konkretne miary sukcesu, takie jak to, czy inni są skłonni czytać nasze prace, publikować je, płacić nam za nie i chwalić nas za nie.

Są to całkowicie uzasadnione mierniki sukcesu, zwłaszcza jeśli nasze abstrakcyjne motywacje kierują również celami wybitnie praktycznymi, takimi jak zarabianie na życie lub jego uzupełnianie. Jeśli jednak skupimy się w naszych definicjach tego, co to znaczy być autorem odnoszącym sukcesy wyłącznie na metrykach praktycznych, możemy łatwo zlekceważyć nasze prawdziwe i głęboko osobiste definicje sukcesu.

Moja ewoluująca definicja tego, co dla mnie oznacza bycie autorem odnoszącym sukcesy

Zarys Twojej powieści (link partnerski Amazon)

Kiedy napisałem artykuł, w którym zastanawiałem się, co to znaczy być autorem odnoszącym sukcesy, byłem jakieś cztery lata w świecie niezależnych autorów. Opublikowałem dwie powieści, z których żadna nie okazała się sukcesem, oraz moją pierwszą książkę o pisaniu, Outlining Your Novel, która również dobrze sobie radziła. Był to czas, kiedy zaczynałem odnajdywać kulminację niektórych bardziej praktycznych definicji sukcesu, a jednocześnie godzić się z obszarami, w których moja kariera nie wyglądała tak, jak na plakacie. Dopiero zaczynałam zarabiać wystarczająco dużo pieniędzy, by móc pisać na pełen etat, a mimo to autorzy niezależni wciąż byli postrzegani jako „mniej niż”. Zwłaszcza że chciałem być pełnoetatowym pisarzem powieści, a nie non-fiction, czułem się czasem skonfliktowany.

Czas mijał, a strona wciąż się rozwijała. Publikowałem kolejne powieści, które sprzedawały się średnio, i kolejne poradniki pisarskie, które nadal sprzedawały się dobrze i pozwalały mi na rozpoczęcie pracy pisarza na pełen etat. Według większości praktycznych wskaźników mogłem uważać się za człowieka sukcesu, przynajmniej jako przedsiębiorca i pisarz literatury faktu. Osiągnąłem wiele celów, a jednak meta „sukcesu” zawsze wydawała mi się poza zasięgiem. Zacząłem sobie uświadamiać, że dalsze mierzenie mojego sukcesu zewnętrznymi wskaźnikami to niekończąca się bieżnia. Zawsze były do osiągnięcia lepsze wyniki w sprzedaży, wyższe dochody do pogoni, więcej nagród do zdobycia. Gdziekolwiek znajdowało się „tam”, nigdy tam nie dotarłem. Zawsze trzeba było szukać większej zewnętrznej akceptacji.

Krótko mówiąc, z mojego doświadczenia wynika, że definiowanie sukcesu to rzecz śliska. Nawet jeśli osiągniesz poziom, który zgodnie z powszechną zgodą można nazwać „sukcesem”, nie oznacza to automatycznie, że odniosłeś sukces osobisty lub trwały.

Jak więc definiuję autora, który odniósł sukces – zarówno dla siebie, jak i dla innych?

Z pewnością biorę pod uwagę metrykę zewnętrznąs. Zgodnie z powszechnie przyjętymi definicjami sukces wiąże się z publikacją i przyzwoitą sprzedażą. Jeśli widzę autora, który spełnia te warunki, w mojej głowie zapala się lampka „sukces”. Ale lampka ta zapala się także wtedy, gdy czytam mało znaną pracę niezależną lub niepublikowaną powieść i jest ona wspaniała. Lampka ta zapala się również, gdy słyszę o pisarzach, którzy według własnej definicji osiągnęli sukces, niezależnie od tego, czy oznacza to ukończenie pierwszego projektu, wydanie własnym sumptem, czy po prostu napisanie czegoś dla siebie, co pomogło im odnaleźć osobiste uzdrowienie lub szczęście.

Krótko mówiąc, uważam, że najważniejszą miarą tego, czy jesteś autorem, który odniósł sukces, czy nie, jest przede wszystkim jasne określenie swojej definicji „sukcesu”.

Jak zdefiniować swój własny sukces jako autora?

Dlaczego piszesz? To pytanie ma wiele odpowiedzi. Jeśli jednak uda Ci się dotrzeć do źródła, prawdopodobnie odkryjesz istotę swojej własnej definicji sukcesu.

Większość z nas pisze przede wszystkim dlatego, że w ten sposób zaspokaja głęboko skrywane pragnienie. Ale prawdopodobnie piszesz także dlatego, że chcesz uzyskać zewnętrzną akceptację.

Być może wystarczy Ci sama informacja, że czytelnik dobrze się bawił, czytając Twoją historię, lub że go poruszyła. A może, z wielu powodów, chcesz, aby pisanie stało się stylem życia i musi się opłacać. A może po prostu chcesz poczuć, jak Twoja własna radość i podekscytowanie związane z Twoim opowiadaniem odbijają się w entuzjastycznych recenzjach.

Niezależnie od wszystkiego, postaraj się jak najdokładniej określić swoje powody. Następnie stwórz osobistą metrykę, która może służyć zarówno jako misja, jak i miernik sukcesu. Najprawdopodobniej okaże się, że masz wiele warstw wskaźników, z których część będzie ewoluować wraz z upływem czasu. Przeanalizuj nie tylko swoje własne cele (np. ukończenie pierwszego szkicu, publikacja, 10 recenzji, sprzedaż 1000 egzemplarzy), ale także to, jak definiujesz sukces innych pisarzy. Czy Twoim zdaniem sukces odnoszą tylko super sławni, tacy jak Stephen King? Czy sukces odnoszą tylko książki o poważnej tematyce? Czy tylko tradycyjnie wydawani autorzy odnoszą sukces?

Nie ma złych odpowiedzi. Są tylko Twoje odpowiedzi. Na przykład, jeśli zdajesz sobie sprawę, że potrzebujesz pieczątki tradycyjnego wydawcy, aby poczuć, że odniosłeś sukces, to prawdopodobnie znak, że – przynajmniej w tym momencie – powinieneś trzymać się z daleka od samodzielnego wydawania swojej książki. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że definicją sukcesu jest dla Ciebie konkretny znak dolara, możesz przeformułować swoje cele tak, aby pomóc sobie w wykorzystaniu marketingu. Jeśli głównym powodem pisania jest po prostu wyrażanie siebie, może to pomóc w osiągnięciu sukcesu, nawet jeśli brakuje zewnętrznego potwierdzenia.

Dla mnie dwie rzeczy są najważniejsze, jeśli chodzi o definiowanie własnego sukcesu.

Po pierwsze, sukces jest ruchomym celem. W pewnym momencie sprzedaż 1000 książek wydaje się sukcesem, ale po osiągnięciu tego celu definicja może się zmienić na sprzedaż 10 000, 100 000, a nawet 1 000 0000 lub więcej książek.

Po drugie, „sukces” ma sens tylko o tyle, o ile oferuje nagrodę. Tą nagrodą może być zwykła praktyczność utrzymania włączonego prądu. Może to też być potrzeba udowodnienia czegoś sobie samemu – że można napisać książkę, wydać książkę, sprzedać książkę, podzielić się książką, która ma znaczenie dla ludzi. Gdy cokolwiek to jest, przestaje zapewniać osobistą walidację, nie może

dłużej służyć jako punkt odniesienia.

Pułapką, której należy unikać, jest utożsamianie

się z jedną definicją sukcesu – zwłaszcza jeśli ta definicja pochodzi od kogoś innego niż my sami. Sukces w ostatecznym rozrachunku nie ma znaczenia. Przychodzi i odchodzi. Tylko nieliczni autorzy, którzy obecnie znajdują się w rankingach Amazona, zostaną zapamiętani za życia. Używanie takich wskaźników, jak sprzedaż, recenzje itp. do kalibrowania naszych celów to jedno, ale określanie naszej tożsamości jako „udanej” lub „nieudanej” na podstawie tych czynników mija się z prawdziwym sednem tego, co to znaczy prowadzić znaczące życie jako autor.

Gracze w słowa, podzielcie się swoimi opiniami! Jaki jest Wasz sposób na to, by wiedzieć, czy jest się autorem, który odniósł sukces? Powiedzcie mi w komentarzach!

Kliknij przycisk „Odtwórz”, aby posłuchać wersji audio (lub zaprenumeruj podcast Helping Writers Become Authors w serwisie Apple Podcast lub Amazon Music).

___

Kochasz pomagać pisarzom w stawaniu się autorami? Teraz możesz zostać patronem. (Ogromne podziękowania dla tych z Was, którzy już są częścią mojej rodziny Patreon!)


Czytaj dalej: https://www.helpingwritersbecomeauthors.com/how-to-know-when-youre-a-successful-author/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kurs trenera personalnego
Bez kategorii

Kurs trenera personalnego

Średnia wieku ponad połowy klientów treningu personalnego to 45 lat. W ciągu ostatnich 14 lat jako trener personalny miałem przyjemność przeszkolić dużą liczbę klientów, w tym większość w wieku powyżej 40 lat. Dzięki mojemu doświadczeniu i badaniom opracowałem 10 zasad fitness po 40, które moim zdaniem są dobrymi wytycznymi do naśladowania. Dowiedz się więcej – […]

Read More
Bez kategorii

Antelope Island 25k (PR + długi bieg przed Bostonem)!

(buty, czołg (zdjąłem długi rękaw, bo po kilku kilometrach było mi bardzo gorąco), bidon i spodenki). Piątkowe doświadczenie pomogło mi przygotować się na Heartbreak Hill, który odbędzie się w przyszłym miesiącu. Już wcześniej pokonywałem tę trasę, ale mój mózg doskonale radzi sobie z wymazywaniem wspomnień o trudnych rzeczach… takich jak te wzniesienia. Około szóstej rano […]

Read More
Bez kategorii

5 najlepszych narzędzi programowych do pisania AI, które tworzą oryginalne treści

Czy szukasz najlepszych narzędzi do automatycznego tworzenia treści? Chcesz zaoszczędzić więcej czasu i pieniędzy na tworzeniu treści? W takim razie narzędzia do pisania AI są właśnie dla Ciebie. Ale… na rynku jest zbyt wiele opcji. Wybór najlepszego oprogramowania do pisania AI może być trudnym zadaniem. Ponadto, wybór odpowiedniego narzędzia jest niezwykle ważny. Dlaczego? Treść, którą […]

Read More